niedziela, 4 listopada 2018

Jak uratować przyrodę metodą barona Münchhausena?

Wielu ludzi desperacko wierzy, że można skutecznie uchronić resztki dzikiej przyrody przez akty ekologicznej filantropii ze strony milionerów i miliarderów, czyli największych beneficjentów niszczenia środowiska.
We Have to Save the Planet. So I’m Donating $1 Billion
W kapitalizmie napędzanym pieniądzem dłużnym (generowanym via odsetkowy kredyt) jest to równie skuteczne, jak własnoręczne wyciąganie się barona Münchhausena z bagna razem z koniem, chwytając za harcap. Żeby wykreować 1 mld $ wolnych środków, trzeba wiele razy przemłócić w kolejnych cyklach produkcji i konsumpcji miliardy $. Koszty środowiskowe – szkody, które przy tym powstają rujnują biosferę tak dalece, że ów miliard $ przeznaczony później na zakup jakiegoś kawałka ziemi pod ochronę rekompensuje może 1% dokonanych zniszczeń?
Wynika to z samej istoty gospodarki kapitalistycznej, która generuje pieniądz wprost z niszczenia środowiska naturalnego. Raz przez jego zawłaszczanie (teren i antropopresja na nim) i bezpośrednią eksploatację (zasoby, kopaliny), a dwa przez środowiskowe koszta zewnętrzne (zanieczyszczenie, zatrucie, efekt cieplarniany) budowy i funkcjonowania infrastruktury produkcyjno-handlowej. Środki na rozwój takiej gospodarki oferują banki jako kredyt, który trzeba spłacić z odsetkami, co musi generować nieustanny wzrost – coś w stylu piramid finansowych typu Amway lub Amber Gold. Tu piramidą jest cała globalna gospodarka, która oczywiście musi zderzyć się ekologicznymi barierami wzrostu i zawalić, jak każda piramida finansowa. Tylko później, dając naiwnym złudzenie, że zanim to się stanie, każdy się na kawałek finansowego tortu załapie.

Abstrahując nawet od granic wzrostu, przypuśćmy, że najbogatszy człowiek świata, właściciel Amazona, niejaki Jeff Bezos przeznaczy swoje miliardy $ na wykup ziemi pod parki narodowe. Załóżmy, że wyda na to 100 mld $ ze swojego majątku i cena akcji nie spadnie podczas sprzedaży, tzn. uzyska owe 100 mld, a nie mniej. Ile ziemi można za to kupić?
Średnia cena ha w Polsce na rok 2018: 43 097 zł, kurs dolara: 3.8 zł, 100 ha = 1 km².
Ceny ziemi rolnej 2018 w Polsce
Co po prostym rachowaniu daje 1134131,578947368 $ za km². Gdy 100 mld $ Bezosa podzielimy przez tę sumę, wychodzi, że można kupić w Polsce  88173,19070933015 km² ziemi, przy czym powierzchnia lądowa Polski wynosi 311 888 km².
Czy to dużo? Niespełna 1/3 obszaru Polski, a dokładnie 0,2827078653533645.
Polska jest niedużym krajem, objęcie 1/3 jej obszaru ochroną jako park narodowy, a nawet rezerwat ścisły praktycznie nie zmieni sytuacji ekologicznej Europy, a co dopiero świata.
Dodajmy, że sprzedaż Amazonu Bezosa, nie zatrzyma kosztów środowiskowych, które generuje ta korporacja, bo nie po to ją ktoś kupił, żeby przestała zarabiać, to przecież inwestycja.
Wnioski wyciągnijcie sami.
A potem przeczytajcie jeszcze, dlaczego pieniądz wygenerowany w systemie kapitalistycznym nie może niczego zmienić. Najkrócej rzecz ujmując, dlatego że jest elementem napędowym systemu, który niszczy biosferę Ziemi.
The Ecology of Money: Debt, Growth, and Sustainability
Money and Ecology

A jaki rodzaj pieniądza może ten stan rzeczy zmienić?
Realna alternatywa
The Ecology of Money

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarze moderowane, pojawią się po przejrzeniu.