czwartek, 17 maja 2018

Wspomnienia z majówki

Udała się w tym roku jak rzadko, bo pogoda dopisała, wspaniałe miejsce i miłe towarzystwo – dzięki Tomku za gościnę i Sławku za spotkanie :)
Tym razem poniosło nas nad morze, a dokładniej nieco na wschód od Ustki. Morze i plaże tam inne niż te na Mierzei Wiślanej gdzie zwykle bywam latem. Widać, że tu Bałtyk ostro upomina się o swoje, a zimowe sztormy nic sobie nie robią z żałosnych ludzkich wysiłków okiełzania natury. Ocieplanie klimatu od dawna podnosi poziom mórz, cieplejsza woda zwiększa objętość, a topniejące lodowce dodatkowo sporo jej dolewają do światowego oceanu. Skutki już są widoczne, a za kilka, kilkanaście lat w wielu miejscach świata mogą być katastrofalne.































Spacerując z psicą cudną bałtycką plażą, nie przejmowałem się tym zbytnio, no bo cóż można poradzić na ludzką głupotę? Jedyne co można sensownego robić w obliczu tego globalnego szaleństwa iście samobójczej chciwości, to kontemplacja piękna przyrody, którego skrawki jeszcze gdzieniegdzie się ostały. I tak też czyniliśmy, na plaży, na wydmach, w lesie, w rezerwacie bukowym nad Słupią i najbliższej okolicy domku – gdy zostawi się przyrodę samej sobie, to szybko zaczyna obdarzać nas swoim pięknem, byle nie przeszkadzać.















W drodze powrotnej nie mogłem się powstrzymać od zawitania nad jezioro Wdzydze/kie, od dawna minie  kusiło na mapie swoim nietuzinkowym kształtem i wielością wysp. Wydawało się idealne na co najmniej tygodniową wyprawę kanu.
Niewiele zobaczyłem z brzegu, ale się nie zawiodłem, jezioro i okolica wygląda kusząco – na pewno tam zawitam z łódką latem. Przy okazji niespodziewanie zapoczątkowałem sezon kąpielowy – w takim upale nie mogłem się powstrzymać, woda była ciepła tylko na powierzchni, ale w porównaniu z Bałtykiem i tak miodzio :)



1 komentarz:

  1. Pięknie tam! A problem z tą ludzką głupotą jest taki, że wielu z nas, bardziej i mniej związanych z przyrodą, dostrzega problemy, a bardzo niewielu może coś z tym zrobić. Są miejsca na świecie, gdzie ludzie już protestują, np. Chiny, ale to kropla w morzu. Ten post to ciekawa inspiracją i dobry temat na bardziej dogłębne zbadanie sprawy, co może być nielada wyzwaniem-może nawet kiedyś wykorzystam ten pomysł i też zachęcam. W wolnej chwili zapraszam do mnie. Pozdrawiam ☺️

    OdpowiedzUsuń

Komentarze moderowane, pojawią się po przejrzeniu.