poniedziałek, 9 kwietnia 2018

Tęsknota

Sitowie

Wonna mięta nad wodą pachniała,
Kołysały się kępki sitowia,
Brzask różowiał i woda wiała,
Wiew sitowie i miętę owiał.

Nie wiedziałem wtedy, że te zioła
Będą w wierszach słowami po latach
I że kwiaty z daleka po imieniu przywołam
Zamiast leżeć zwyczajnie nad wodą na kwiatach.

Nie wiedziałem, że się będę tak męczył,
Słów szukając dla żywego świata,
Nie wiedziałem, że gdy się tak nad wodą klęczy,
To potem trzeba cierpieć długie lata.

Wiedziałem tylko, że w sitowiu
Są prężne wiotkie i długie włókienka,
Że z nich splotę siatkę leciutką i cienką,
Którą nic nie będę łowił.

Boże dobry moich lat chłopięcych,
Moich jasnych świtów Boże święty!
Czy już w życiu nie będzie więcej
Pachnącej nad stawem mięty?

Czy to już tak zawsze ze wszystkiego
Będę słowa wyrywał w rozpaczy,
I sitowia, sitowia zwyczajnego
Nigdy już zwyczajnie nie zobaczę?

Julian Tuwim

2 komentarze:

  1. Ciekawe, akurat tego samego dnia znalazłam grzebiąc w szufladzie strofki zapisane ołówkiem w starym notesie:
    "Słońce głęboko weszło
    W wodę, we mnie i w ziemię,
    Wiatr nam oczy przymyka.
    Ciepłem przejęty drzemię."
    Chodzi Tuwim po ludziach i piękne wspomnienia szczodrze rozdaje.
    Ena

    OdpowiedzUsuń
  2. Czyż można piękniej ubrać w słowa tęsknotę? Wiersz - perełka. Pozdrawiam. :-)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze moderowane, pojawią się po przejrzeniu.