sobota, 8 lutego 2020

Lipcowa Gauja

Trudno prowadzić prawie wodniackiego bloga, gdy Polska wysycha i nadchodzi największa od 50 lat susza. Martwi mnie to i wpędza prawie w depresję, razem z tym, jak Polacy w ogóle traktują wodę i przyrodę. Np. obrazek obyczajowy z dzisiejszego przeglądu Internetu, po prostu można się załamać 😢
„Ujawniliśmy, i to w obecności pracowników Inspektoratu Ochrony Środowiska, że były dwa nielegalne miejsca, w których można było zrzucić do tego kolektora ścieki nieoczyszczone. To jest bulwersująca sytuacja – mówił wójt Zdzisław Dulias.”
Szabasówka. Oczyszczalnia ścieków niewinna. Znaleziono dwa nielegalne podpięcia do kolektora
Co można sądzić o narodzie, który z uporem godnym lepszej sprawy kręci ekologiczny bat na własne cztery litery?
Mógłbym podać spis przykładów podobnego ekodebilizmu długi na 4 strony, ale nie mam już siły, dlatego dla polepszenia samopoczucia wolę wrócić do miłych wspomnień sprzed dwóch lat o czystej rzece, takiej, których w Polsce już prawie nie ma. To łotewska Gauja – rzeka brzóz, podobno taka jest etymologia jej nazwy, przynajmniej zdaniem XIX w. językoznawcy i etnografa Augusta Bielensteina. Zbyt wiele brzóz nad brzegami tam nie widziałem, więcej sosen, ale niech będzie.

niedziela, 4 sierpnia 2019

Dajmy spokój ptakom i tak mają trudne życie

Adam Zbryt z Polskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków zwrócił uwagę na szkodliwy wpływ mody na fotografowanie ptaków, jak się okazuje nie jest to dla ptaków obojętne. Pogoń za konsumpcją wrażeń także tu przynosi opłakane skutki dla przyrody.

czwartek, 11 lipca 2019

Krzemowi preppersi na bogato

O preppersach już pisałem, zatem nie będę się powtarzał, za to znalazłem fajny artykuł o nowej mutacji tego fenomenu popkultury: Ciemne oświecenie w Dolinie Krzemowej
Na zachętę do lektury o preppersach na bogato, tradycyjnie cytat:

piątek, 5 lipca 2019

Czerwcowe Gopło i kujawskie żalki

Do uprawiania minibwp naprawdę nie potrzeba wiele, po raz kolejny przekonałem się o tym nad Gopłem. Wystarczy przyjemna miejscówka – wcale nie musi być daleko, kilkadziesiąt zł na noclegi i dojazd, drugie tyle na zakupy jedzonka po drodze, dobry humor i miłe towarzystwo.
Dlaczego wybraliśmy się akurat tam? Ponieważ było to niedaleko rezerwatów archeologicznych z prastarymi grobowcami kujawskimi, które kumpel od dawna chciał zobaczyć. Ja też o nich słyszałem nie raz i nawet myślałem, żeby się tam kiedyś wybrać. No i wyruszyliśmy, najpierw nad Gopło, aby pobaraszkować ze świteziankami w owianym romantycznymi legendami jeziorze, bo upały zapowiadano srogie, a potem połazić po archeologicznych rezerwatach.

czwartek, 6 czerwca 2019

Ruska pałatka ery cyfrowej

„- Jesteśmy prawdziwymi prekursorami. Jako pierwsi od czasów legionów rzymskich nie dajemy żołnierzom czegokolwiek do ochrony przed warunkami atmosferycznym. O, przepraszam, poza kurtką z kapturem - mówi Gazeta.pl doświadczony żołnierz.”
Supermyśliwce i defilady... A żołnierze na poligonach śpią w kałużach albo pod "plandekami z Biedry"

niedziela, 26 maja 2019

Wieczorny spacerek na Warmii

Do lasu bukowego koło Ewy już prawie nie chodzę po rzezi dostojnych buków, którą urządziły tam Lasy Państwowe, po prostu serce się kraje na sam widok okaleczonego lasu. Dlatego wolę łąki. Wycinka nadal tam trwa, zaraz za amboną, która jest na jednym ze zdjęć poniżej, widziałem sporo pieńków po świeżo wyciętych bukach i nie tylko. Mam wrażenie, że forma ochrony, jaką jest sieć Natura 2000 niczego już w Polsce nie chroni, można robić przekopy, budować autostrady, polować i wycinać drzewa do woli. Patronuje tej niewiarygodnej dewastacji przyrody tumiwisizm polskiego rządu, który ma za nic nawet najnowszy raport ONZ, który wprost opisuje fatalną kondycję biosfery, jako śmiertelnie groźną dla przetrwania gatunku ludzkiego.
Nowy raport ONZ: Wkroczyliśmy na ścieżkę biologicznej zagłady