niedziela, 11 listopada 2018

O polskiej przyrodzie na 100-lecie niepodległości

Julian Fałat, Krajobraz zimowy z rzeką, 1907
Znakomity i ważny artykuł, naprawdę warto przeczytać:
"Kultura narodów nie powstaje w próżni. Wyrasta nie tylko w otoczeniu sąsiadów, ale także, a może przede wszystkim, na gruncie lokalnej przyrody.

piątek, 9 listopada 2018

Wyjątkowo ciepła jesień

W Polsce jest ciepło, coraz cieplej, od lat nie pamiętam tak suchej i ciepłej jesieni. Wygląda to ładnie, ale tylko na fotkach, przyrodzie to nie służy, ludziom też. Mnie męczy np. jaskrawe słońce nisko na niebie, o tej porze roku chmury i mgły mogłyby już dać odpocząć oczom. Jednak najbardziej mnie martwi niski stan wód rzek i jezior, powtórka z bardzo suchego roku 2015.

niedziela, 4 listopada 2018

Jak uratować przyrodę metodą barona Münchhausena?

Wielu ludzi desperacko wierzy, że można skutecznie uchronić resztki dzikiej przyrody przez akty ekologicznej filantropii ze strony milionerów i miliarderów, czyli największych beneficjentów niszczenia środowiska.
We Have to Save the Planet. So I’m Donating $1 Billion
W kapitalizmie napędzanym pieniądzem dłużnym (generowanym via odsetkowy kredyt) jest to równie skuteczne, jak własnoręczne wyciąganie się barona Münchhausena z bagna razem z koniem, chwytając za harcap. Żeby wykreować 1 mld $ wolnych środków, trzeba wiele razy przemłócić w kolejnych cyklach produkcji i konsumpcji miliardy $. Koszty środowiskowe – szkody, które przy tym powstają rujnują biosferę tak dalece, że ów miliard $ przeznaczony później na zakup jakiegoś kawałka ziemi pod ochronę rekompensuje może 1% dokonanych zniszczeń?

sobota, 3 listopada 2018

Dziś ich święto, warto przypomnieć kim są

"Zaglądam na strony internetowe redagowane przez myśliwych. Patrzę na publikowane tam zdjęcia. Na przykład takie: uśmiechnięta pani, w kapelusiku piórko jej się migoce, w ręku flinta, a u stóp zabity lis. Podpis: „Piękny wiosenny poranek”. Albo takie: trójka mężczyzn i chłopiec, stroje jak wyżej. Żartują sobie, stojąc nad rozłożonym pokotem. Stygnące trupy pozują, wyginając nienaturalnie łby ku obiektywowi. Podpis: „Czekamy na transport”. Umschlagplatz, tyle że na łonie natury.

piątek, 28 września 2018

Zjeść ciastko i mieć ciastko?

Świat bez toreb plastikowych – ależ to niemożliwe!
Świat bez butelkowanej wody – niemożliwe!
Świat bez wszędobylskich śmieci – niemożliwe!
Świat bez masowego ruchu samochodowego – niemożliwe!
Świat bez powszechnego latania samolotami – niemożliwe!
Ależ nie, to możliwe jak najbardziej, tak żyli jeszcze nasi dziadkowie, rodzice i potrafili być szczęśliwi, być może nawet bardziej niż my.
Moja Babcia nad jeziorem mojego dzieciństwa w czasach, nie aż tak odległych, kiedy to „niemożliwe” było codziennością, świat był jeszcze czysty i pachnący, a krajobraz jeziora jeszcze niezdegradowany szpetną wysypką ogrodzeń i nowobogackich dacz.

środa, 19 września 2018

Ostatnia kąpiel lata

Ostatnia kąpiel tego lata, jezioro już puste, woda jeszcze do pływania, słońce wciąż grzeje, ale jesień już widać. Nic nam więcej do szczęścia nie było potrzeba, bo w torbie śliwki węgierki - pychota :)