środa, 21 czerwca 2017

Przed letnim przesileniem…

Na kilka dni przed Kupalnocką energia aż kipi w przyrodzie. Oszałamiająca zieleń bucha z każdego zakątka, gdzie nie spojrzeć. Żywioły pokazują swą moc, pogoda zmienia się błyskawicznie – Niebo siłuje się z Ziemią. Płynąc kanu, czuje się to wręcz namacalnie.
Tym razem nieważne gdzie byłem (wskazówki dla dociekliwych są na fotkach), to był tylko zwiad, wrócę tam kiedyś na dłużej i opiszę szlaki dokładniej.
Dziś dzień przesilenia, cieszmy się tym najdłuższym dniem roku, lato zapowiada się gorące :)












































4 komentarze:

  1. A gdzież to tak ładnie się pływa? Niby Kaszuby, a namierzyć nie potrafię. Czyżby Brda i jakieś oboczne przyległości?

    OdpowiedzUsuń
  2. Brda, Zbrzyca i jeziora po drodze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz rację, to specyficzny czas. Ja nie tak dawno też to czułem, chodząc z plecakiem po Masywie Śnieżnika. Niezwykłe chwile...niezwykłe doznania.

    P.S. Świetne zdjęcia jak zwykle.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tylko "ciekawiec", ale i wrażliwiec :)
      Dobrze, że są jeszcze ludzie, którzy czują moce przyrody, w nich jest nadzieja dla świata.

      Usuń