niedziela, 14 maja 2017

Natura wie lepiej...

Ekologia od dawna wskazuje na niezwykłą sieć powiązań i zależności, które utrzymują bogactwo i piękno biosfery, zarówno w skali lokalnej, jak i globalnej. Stąd m.in. bierze się ogromna wartość bioróżnorodności – każde życie, każdy gatunek jest w tym kontekście bezcenny, bo nigdy nie wiadomo, jak ważny może się okazać dla funkcjonowania całości.
Nasza wiedza o świecie jest nikła, dopiero się domyślamy, jak niesamowicie złożona jest planetarna (a może i kosmiczna) sieć życia, a uczymy się przeważnie na własnych błędach. Jednym z nich było wytępienie wilków w wielu regionach świata. Niezamierzony eksperyment w Parku Yellowstone pokazał, jak istotną rolę odgrywają w ekosystemie.
To ważna wiedza w kontekście zakusów na „odwieszenie” polowań na wilki i bobry w Polsce. Bierze się to stąd, że władzom LP i PZŁ brakuje elementarnej pokory wobec skali swojej niewiedzy o funkcjonowaniu przyrody, traktują ją jak prywatny folwark, skrajnie instrumentalnie w myśl paradygmatu XVIII wiecznego mechanicyzmu, który ma się nijak do tego, jak w istocie skomplikowany jest świat natury. Polityka wobec gradacji kornika w Puszczy Białowieskiej jest tego sztandarowym przykładem – ostatni w miarę naturalny las Europy traktuje się jak grządkę w przydomowym ogródku.

Filmik ma napisy w kilku językach, niestety bez polskiego, dlatego oprócz filmiku polecam dodatkowo artykuły:
Wilki w Yellowstone – fale na tafli ekosystemu
Tropem wilków w Yellowstone
„Nasi przewodnicy znali się na rzeczy jak mało kto: Nathan jest synem przewodników, który od dziecka wychowywał się w Yellowstone, Linda zaś jest współtwórcą programu reintrodukcji dzikich wilków, rozpoczętym w siedemdziesiąt lat po tym, jak zostały całkowicie wytrzebione. Ta pustka to wynik wieloletniego konfliktu między wilkami a przybyszami z Europy, którzy przywieźli ze sobą broń palną, wielowiekowe doświadczenie, pamięć ciemnych, europejskich lasów i garść z reguły nieżyczliwych wilkom legend. (…) Szacuje się, że podczas ostatnich 30 lat XIX wieku na terenach Stanów Zjednoczonych zginęło przeszło dwa miliony wilków, większość zresztą nie od kuli, lecz od trutki. (…) Rychło po tym, kiedy triumfalnie "oczyszczono" z wilków Yellowstone, rozpoczęła się plaga wapiti, których rosnąca populacja niemal doprowadziła do załamania się miejscowego ekosystemu: nadrzeczne zarośla, łąki i drzewka, łakome kąski dla młodych rogasiów, nie nadążały z odrastaniem.”

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz