sobota, 4 marca 2017

Cd.2 - kronika eko-zbrodni, indolencji i głupoty

Tak jak obiecałem, nadal śledzę następstwa zatrucia Warty sprzed dwóch lat.
Mamy już 2017 rok, a tymczasem:
Truciciel Warty wciąż bez kary. Trwa postępowanie administracyjne
Krótko mówiąc, nasze władze nawet bezpośrednie zatrucie środowiska, a w następstwie zagrożenie życia i zdrowia ludzi mają serdecznie w dupie.
Truciciele cieszcie się, cały system egzekwowania prawa i sprawiedliwości w Polsce, może wam skoczyć i się pobujać. Trujcie ochoczo polskie wody – na zdrowie!
Truciciele są bezkarni. Za ich przekręty płacą podatnicy
Ale jest i pozytywna wiadomość:
Odszukano wszystkie wloty kanałów i rur. Ile jest nielegalnych?
I co z tego, ano dokładnie nic, ponieważ i tak nie wiadomo czy są legalne, a nawet jak są, to czy są do nich pozwolenia na wylewanie syfu do rzeki itd. :)

3 komentarze:

  1. Wystarczyłoby męta po kieszeni zorać, zająć chałupę na poczet odszkodowania, a następnie zamknąć w klatce i spuścić do szamba. Ale przecie jego prawa się liczą...

    OdpowiedzUsuń
  2. Samowolka i bezhołowie trwa w najlepsze. Jak widać "dobra zmiana" polega na czyszczeniu pola pod zasiewanie swoich "dobrodziejstw" i kwileniu jak to było źle wcześniej, a jak teraz jest dobrze i ku lepszemu idzie.
    W istocie- zmiana jest. Polega na kopaniu ludzi tym razem z drugiej strony i chwaleniu się na prawo i lewo, że teraz...mniej boli.

    Szacuneczek Darek...

    OdpowiedzUsuń