czwartek, 29 grudnia 2016

To nie jest kraj dla Indian...

Do niedawna sądziłem, że po tylu latach rozwoju (także antropologii kulturowej) cywilizacja zachodnia dostrzegła swoje błędy i dojrzała do szacunku wobec innych kultur i ludów, niestety pomyliłem się sromotnie, chciwość okazała się silniejsza.
Przesłanie Wodza Avrola Spoglądającego Konia

O proteście w Standing Rock pewnie wszyscy już słyszeli, ale gdyby nie oraz dla przypomnienia:
Protest w Standing Rock, to początek...
Największy od lat protest Indian w USA
Okazuje się, że ów protest, to fragment szerszego zjawiska, które można nazwać:
W kraju Indian wrze
Zachęcam do lektury tego artykułu, który kończy się tak:
„Wielka gorączka złota w XIX w. odebrała Siuksom ich święte Czarne Góry – na wydobyciu skorzystali wtedy biali osadnicy, nie Indianie. […]
Podczas gdy skrajna prawica opowiada swoją legendę o „tyranii” rządu federalnego i oporze biednych białych ludzi (złączonych osobliwym sojuszem z bogatymi rasistami jak Trump), Siuksowie, Pajuci, Mohawkowie, Tohono O’odham i parę setek innych grup tubylczych w USA niezłomnie walczą o zachowanie resztek suwerenności, gwarantowanej traktatami z rządem USA.
Kruchej suwerenności, bo indiańska ziemia przecież nie należy w pełni do Indian – Kongres USA przyznał sobie prawo zerwania każdego traktatu z Indianami. A władzę w kraju przejmują właśnie ci, którzy uważają, iż Ameryka to nie jest kraj dla słabych ludzi.”

3 komentarze:

  1. Cieszę się że jesteś z powrotem Darku :)
    Tak przy okazji i ponieważ pora temu sprzyja, życzę Ci wszelkiej pomyślności w 2017 roku i wielu powodów do satysfakcji podczas jego trwania.
    I dzięki, że znów dotykasz ważnej i istotnej problematyki.

    Tak jak napisałeś- cywilizacja zachodnia nie tylko nie dostrzega własnych błędów. Ona z właściwą sobie konsekwencją psychopaty, próbuje je rozmnażać i eksportować we wszystkich możliwych kierunkach. Zresztą dziś świat niestety nie jest tak prosty, jak w czasach prekolumbijskich. Dziś mamy twarde wytyczne, kreowane przez system monetarny, dług i wierzytelność. I albo wchodzisz w ten niewolniczy konglomerat na warunkach dyktowanych przez cwaniaków, albo ze świstem zostajesz spuszczony klozetem. A strach przed odrzuceniem bądź wykopaniem na margines zawsze robi swoje.
    Nie ma godności i nie ma chęci, by wziąć odpowiedzialność za to co robimy na swoje barki. Nie ma honoru ani odruchu, by zadać sobie choć połowiczny trud odnajdywania i dochodzenia istoty rzeczy. Nie ma pierwotnego instynktu, który podyktował by nam spojrzenie na problem w wymiarze sięgającym więcej niż chociaż jedno pokolenie. Nie ma choćby najmniejszego odruchu wyhamowania, podczas sztucznych orgii konsumpcyjnego gwałtu i rozwydrzenia, kiedy to produkt stawiany jest na równi z ludzką egzystencją. Bądź ją przewyższa. Zatem o czym w ogóle tu mówimy? To nie jest świat, dla czujących w sposób naturalny, prosty i prawdziwy. To świat istot-maszyn i niewolników, którzy za nic w świecie nie mogą pozbyć się tego piętna, w obawie że bez niego ich egzystencja zniknie szybciej, niż śnieg na wiosennym trawniku.

    Polecam Ci mój ostatni wpis, z kolejną prezentacją M.Passio.

    OdpowiedzUsuń
  2. Matka Ziemia niedlugo strzasnie z siebie ta cywilizacje smierci. Piszesz o Indianach, a np Hopi maja swietne proroctwo :
    Hopi will see America come and go...

    Zawalic sie system moze w kilka godzin, wystarczy ze padna np satelity a wtedy niet elektryki, cieplej wody, bankomatu, netu, benzyny, you name it...

    Katastrofa naturalna pogodzi wszystkich na Ziemi.
    Tzn tych wszystkich, ktorzy przezyja...

    Zbyt wiele wskazuje na to, ze sa to ostatnie lata !
    I wtedy ekosystem wroci do rownowagi, Ziemia odetchnie i ci ktorzy zostana. Bo nie takie cywilizacje upadaly, ludzka arogancja i pycha skonczy sie tak czy siak...

    Serdecznie z Francji,

    Maciek

    http://znadsrodziemnego.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak zapewne będzie, bowiem pycha zawsze kroczy przed upadkiem. Jesteśmy bodaj jedyną cywilizacją w historii, która ma świadomość zagrożeń, a mimo wszystko nie zmienia to w ogóle ciągu zdarzeń prowadzących ku zagładzie. Andrzej prowadzi kronikę tego upadku:
      http://andrzejgasiorowski.natemat.pl
      Ciekawe czy ktoś po nas ją przeczyta? :)

      Usuń