wtorek, 19 stycznia 2016

Minibwp a aktywizm polityczny

 
Adept minibwp wzorem Epikura, który zalecał „láthe biósas” (żyj w ukryciu, z dala od tłumu, zgiełku i zamieszania) raczej stroni od polityki i ulicznych manifestacji, ale w sytuacji, kiedy zagrożona jest przyroda, absolutna podstawa ludzkiego bytu i miejsce uprawiania minibwp musi stanąć po jej stronie. Tak nakazuje serce i rozsądek. Dlatego razem z załogą pojazdu zwanego minibwp wybraliśmy się do Warszawy na „Marsz Entów”.
Radochy było co niemiara, bo organizatorzy i uczestnicy przygotowali wesołe widowisko, które odbiło się sporym echem po Polsce, co dobrze wróży na przyszłość Puszczy Białowieskiej.






Może wreszcie puszcza przestanie być traktowana, jak zwykła plantacja drewna i cała zostanie parkiem narodowym – najwyższy czas!!!
Ponieważ na zaprzyjaźnionym blogu jest relacja z marszu, to co ja się będę produkował – zajrzyjcie tam: „Marsz Entów” kontra „Marsz Sarumana”
A dlaczego akurat marsz Entów, ładnie tłumaczy Jan Marcin Węsławski na stronach DZ i Maciej Miłkowski.

4 komentarze:

  1. Zgadza się. Są chwile, kiedy po prostu nie da się dłużej przyglądać i czekać na cud. Bo cud i tak nie nadejdzie. Wtedy zostaje tylko współdziałanie w duchu konkretnej idei czy postanowienia. Wciąż mamy szansę na dokonanie tutaj fundamentalnych zmian. Grunt, by nie dać się podzielić, wystraszyć,ani dać do końca obedrzeć z ludzkiej godności.

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety są części puszczy tak mocno zainfekowane kornikiem, że tam nie da się zobaczyć zielonego koloru powyżej poziomu runa! Same suche drzewa! Głównie świerki - uważam, że należy je wyciąć aby ograniczyć infekcję i zasiać tam mieszany las dębów, sosen, brzóz i innych tutejszych drzew.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaką infekcję, co ty opowiadasz człowieku? To dobrze, w zimie zielony kolor jest nie na miejscu :)
      Puszczy się nie sieje, sama rośnie, a efektem zasiewania swego czasu przez leśników jest właśnie teraz zamierający świerk, który nigdy w takiej ilości nie powinien tam rosnąć.
      Będzie nawozem dla nowych drzew, które już tam rosną,choć ludzkie oko jeszcze tego nie dostrzega.
      Tak działa natura, w cyklach czasu, dla których życie ludzkie jest jak mgnienie oka. W swym zadufaniu to marne mgnienie chce rządzić światem - oczywiście z powodu ludzkiej znikomej perspektywy czasowej a także mentalnej, źle to rządzenie się skończy.

      Usuń