wtorek, 8 grudnia 2015

Kronika eko-zbrodni, indolencji i głupoty

24.10.2015
Zatruta woda w Warcie. Interweniowała policja
Katastrofa ekologiczna w Warcie: Tysiące śniętych ryb
 
29.10.2015
Masowe śnięcie ryb w Warcie po wycieku z kolektora
„Jak poinformowała Małgorzata Koziarska z Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Poznaniu, dotychczasowe badania laboratoryjne próbek wody nie wskazały, jaka substancja została wpuszczona do rzeki.”

08.11.2015
Powtórka z rozrywki
„Choć służby zareagowały szybko, nie udało się ustalić, jaka substancja była przyczyną masowego śnięcia. Nie udało się także dotychczas wytypować osoby, czy firmy, odpowiedzialnej za wyciek trucizny do Warty.”

17.11.2015
Nawet 20 ton śniętych ryb w Warcie. Poznań szuka truciciela, będą kontrole

Przez miesiąc nic się nie dzieje, prowadzi się jakieś badania, ustalenia itp., a nieznana trucizna swobodnie rozprzestrzenia się w ekosystemie.

07.12.2015
Ryby w Warcie zatruł środek insektobójczy
Ryby w Warcie zatrute środkiem owadobójczym
„Analizy Instytutu Weterynarii w Puławach w końcu przyniosły odpowiedź na pytanie: co zabiło ryby w Warcie? Po prawie dwóch miesiącach od zatrucia rzeki, Ireneusz Sobiak, powiatowy lekarz weterynarii, poinformował, że to transflutryna spowodowała masowe śnięcie ryb.”

Nareszcie ustalono, co zatruło ryby, zaledwie po upływie półtora miesiąca, cóż za zdumiewająca szybkość i sprawność służb! (To była ironia, jeśli ktoś nie zauważył.)
Jednak do ukarania sprawcy, a nawet podania jego danych do wiadomości publicznej jakoś nikt się nie kwapi. To skandal – w jakim kraju my żyjemy?
Ludzie jednak sobie radzą i podają w komentarzach kto zacz. Ja nigdy żadnych świństw od tej firmy nie kupowałem, więc mój konsumencki bojkot jej nie zaszkodzi, ale jeżeli znacie kogokolwiek, kto to kupuje – odradźcie mu serdecznie.
Gdyby tego zatrucia dokonał jakiś śniady talib w turbanie, to media huczałyby o tym zbrodniczym „akcie terroryzmu” od rana do wieczora. Orędzia do narodu wygłosiliby: prezydent, premier i prymas. Eksperci od bezpieczeństwa zapluwaliby się entuzjastycznie na wizji, kreśląc czarne scenariusze zagłady narodu, chcąc się przypodobać dziennikarskim seksownym blondynom.
A tu nie było turbanu, tylko polski, rodzimy przygłup i co – i nic, nic się nie dzieje. To tylko rzeka, nieważne, że utrzymuje nasze życie, pijemy z niej wodę, zamieszkują ją miliony żywych istot. Została z premedytacją zatruta i cała okolica razem z nią, ale nas (a dokładniej wędkarzy) obchodzą jedynie co większe ryby, bo gdyby przeżyły, to dostarczyłyby frajdy w nabieraniu ich na haczyk albo kotwiczkę, a tak frajdy nie będzie. Dlatego truciciel pewnie zostanie ukarany (o ile w ogóle) zarybieniem i po sprawie. A cała reszta potwornych skutków ekologicznych tego wyjątkowo paskudnego zatrucia zostanie zupełnie zignorowana.
Jakimiż jesteśmy idiotami, pozwalając, aby takie zbrodnie na przyrodzie uchodziły praktycznie bezkarnie!!!
Zapłacimy za to już niedługo, a właściwie już płacimy chorobami, nowotworami, brzydotą i pustką świata, który nas otacza. Tylko dlaczego mają za naszą pychę, ignorancję i głupotę płacić inne żywe istoty, co takiego strasznego nam zrobiły, poza tym, że nas i tę naszą nędzną cywilizację utrzymują własnymi ciałami przy życiu?

PS
Wysoka kara dla firmy, która zatruła Wartę
Zobaczymy?

6 komentarzy:

  1. Bo ludzie jako całość nie mają większego potencjału intelektualnego niż bakterie - po prostu na maksa wykorzystują dostępne zasoby, nie przejmując się konsekwencjami, które im przyjdzie zapłacić po ich wyczerpaniu. Ten prosty fakt, przekracza zdolności intelektualnego przeciętnego homo ledwo sapiens. Oczywiście są jednostki rozumne, czy nawet wybitne,ale kto ich by tam słuchał - na pewno nie zbiorowość ludzka, która w swojej masie jest równie bezrozumna co bakterie. Bo jak inaczej traktować fakt, że wyniki badań naukowych co raz bardziej wskazujących, że zmierzamy do zbiorowego samobójstwa są olewane ciepłym moczem przez polityków, ekonomistów i całe społeczeństwa. Liczy się to co jest tu i teraz - zaiste horyzont myślowy pierwotniaka. Jeżeli kogoś oburza to co mówię, to niech sobie wyobrazi jakiegoś pozaziemskiego obserwatora, który spogląda na to co się dzieje na planecie - może pomyśleć, że jakaś naga małpa z uporem maniaka próbuje unicestwić życie na Ziemi, a przy okazji i siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ludzie, lecz ten konkretny model cywilizacyjny, który zdominował dziś planetę, brutalnie rugując wszelkie inne kultury. "Kultury trwania", jak określa je mój znajomy antropolog.
      A przypadek tego zatrucia jest szczególny - to jawny zamach na życie, ignorowanie takich spraw dowodzi wyjątkowej aberracji naszego instynktu samozachowawczego.

      Usuń
    2. Może masz rację, że jest to bardziej kwestia kultury niż ludzi jako takich - chociaż mam wrażenie że obecny model kulturowy bezlitośnie promuje te ludzkie cechy, które są odpowiedzialne za obecny fatalny stan planety, cechy które być może "kultury trwania" skutecznie tłumiły, osłabiały. Zgadzam się też, że wygląda na to że ludzie całkowicie stracili instynkt zachowawczy, coś co było w obecne w dawnych kulturach , które przecież nie posiadały tak ogromnej wiedzy jaką teraz ma ludzkość. Może dlatego, że koszty niszczenia środowiska odczuwały bezpośrednie na własnej skórze. U nas te koszty dzięki technologii są odsuwane w czasie, szczególnie bogaci sobie mogą na to pozwolić - ich kryzys dopadnie najpóźniej - ale w końcu dopadnie. I może to jest przyczyna dla której ludzie nie czują jeszcze związku między degradacją planety a jakością życia?

      Usuń
    3. Kultura niemalże absolutnie warunkuje ludzkie zachowania, te najmądrzejsze i najgłupsze też. Były kiedyś w Polsce wsie, które nie chciały zamienić sierpa na kosę, dziś wydaje się to absurdalne, ale z perspektywy może 100 lat, kiedy po nas nie będzie już czego zbierać, może było to genialne?
      A może powrócimy do czegoś w rodzaju sierpa w ramach np. permakultury, kto wie?
      Bogatych też syf dopadnie, przed chemią w wodzie i powietrzu nie uciekną. Oazy dla bogaczy jak w filmie Elysium, to mrzonka i technologiczny absurd.

      Usuń
  2. To jest aż niewiarygodne, ale człowiek za pieniądze jest w stanie zrobić wszystko. Bez zważania na konsekwencje

    OdpowiedzUsuń
  3. Jest to po prostu cholernie smutne. Jednak jak sam zauważyłeś, a ja niejednokrotnie wspominałem też o tym na swoim blogu, obowiązujący model kulturowo-światopoglądowy to zjazd po równi pochyłej w sam środek szamba. Praktycznie można a nawet trzeba zaryzykować tezę, że absolutnie wszystko odbywa się już na opak. Myliłby się jednak ten, kto widziałby w tym kaprys losu lub zupełną, bezwiedną przypadkowość. Tak niestety nie jest i są na to tony dowodów. Wystarczy skojarzyć trochę faktów, pogrzebać i skorygować pewne daty, wydarzenia i przyjrzeć się temu z boku.To ukierunkowany proces, który inicjują pewne "komórki" i "środowiska" w imię "nowej rzeczywistości". Podstawowy natomiast mianownik owego, (dla nas mało optymistycznego) scenariusza stanowią dwa, znamienne słowa- kontrola i władza.

    OdpowiedzUsuń