środa, 30 grudnia 2015

Idzie nowe-stare...

"Inną nowością są przewidziane na dziesiątki milionów złotych dopłaty z budżetu do łowieckiego hobby. Obecny projekt podobnie jak wcześniejsze i stara ustawa łowiecka sankcjonowały coś, co sami myśliwi nazywali najszybszą prywatyzacją. Zwierzęta w stanie wolnym stanowią własność skarbu państwa i wszystkich obywateli, ale "po pozyskaniu" przechodziły na własność dzierżawcy obwodu, czyli myśliwych. Obrazowo wytłumaczyć można to tak, że zwierzę żywe, stojące na czterech łapach albo lecące, jest nasze, po czym jak dostanie kulę i spadnie lub upadnie - już jest prywatne."
 
Szczegóły tego koszmarnego projektu ustawy wyjaśnia Wajrak.

2 komentarze:

  1. "Łowieckie hobby", "zwierzęta w stanie wolnym stanowią własność skarbu państwa". Chyba zwymiotuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziwne, ale prawdziwe, takie jest polskie prawo łowieckie.
      Ciekawe, że jak zetniesz drzewo w lesie, to nie staje się automatycznie twoją własnością.

      Usuń