poniedziałek, 19 października 2015

Wywiad z Wajrakiem przeraża

W gazecie.pl ukazał się obszerny wywiad z Adamem Wajrakiem. Wywiad jak wywiad, poglądy Wajraka znam od lat, większość sam podzielam, nic specjalnie nowego, może poza informacją o dzikim chomiku w Polsce tam nie znalazłem. Wywiad jednak jest godny uwagi z innego względu, mianowicie komentarzy. Są straszne, przerażające, pokazują tragiczny stan świadomości ekologicznej Polaków, mimo ogromnego wysiłku państwa i wydanych milionów na edukację ekologiczną już od przedszkola.
To wręcz świadomość antyekologiczna: płytka, egoistyczna, a przede wszystkim naiwna do granic głupoty. Stale przewija się wątek, przyjmujący postać pseudo logicznego wnioskowania:
1 przesłanka – gatunki ginęły od zarania dziejów, nawet przed pojawieniem się człowieka.
2 przesłanka – nadal mamy na co polować i co eksploatować (np. lasy).
Wniosek: najlepiej dalej nic nie robić i eksploatować naturę jako drzewiej bywało, bo i tak nic się nie stanie.
To, że w Polsce statystyczna powierzchnia terenów obsadzonych drzewami, nazywanych przez uprzejmość lasem nie maleje (a nie maleje, bo zmalałyby zyski LP) oraz kilku gatunków zwierząt łownych (z dzikiem na czele) nie spada, nie znaczy jeszcze, że przyroda ma się dobrze i nic jej nie grozi.
Jest akurat w skali planety, a także w Polsce, dokładnie odwrotnie – bioróżnorodność, a za nią stabilność ekosystemów leci na łeb na szyję, ale przekonamy się o tym na własne oczy, dopiero gdy przekroczymy w szale destrukcji punkt krytyczny, a wtedy już będzie za późno. Nazywa się to w literaturze fachowej przestrzeleniem (o twórcy tego pojęcia). Krótko mówiąc, w tym przypadku trzeba dmuchać na zimne, żeby za chwilę się nie poparzyć albo gorzej i o tym właśnie mówi Wajrak i nie mówi nic nowego, ani szczególnie radykalnego.
O absurdalnych próbach (w komentach do wywiadu) zdyskredytowania związku między zużyciem paliw kopalnych a efektem cieplarnianym przez domorosłych klimatologów wietrzących wszędzie spiski, nawet nie chce mi się wspominać, odsyłam do bloga Doskonale szare, który w dyskusjach z tymi oszołomami się specjalizuje.
Czy Polacy naprawdę są aż takimi ekologicznymi ignorantami, czy tylko nie lubią Wajraka? Warto sprawdzić samemu, cały wywiad i komentarze są tutaj.

PS
Skoro dla niektórych Wajrak jest bredzącym idiotą, to może poczytają i posłuchają Davida Attenborough'a:
Ratuj się człowieku: Co roku przybywa 80 mln ludzi. Skąd brać tę przestrzeń?
Aktualizacja wpisu 08.11.2015

6 komentarzy:

  1. Wajrak nie powiedział nic radykalnego, po prostu realnie zdiagnozował sytuację...
    Mnie też poraża infantylizm, niewiedza czy wręcz zwykła głupota komentujących. I ta żelazna logika - ponieważ kiedyś gatunki wymierały to obecnie człowiek nie może być odpowiedzialny za ich wymieranie. To tak jakby powiedzieć, że lasy nie mogą się palić z winy człowieka, bo kiedyś pożary występowały naturalnie. I my się dziwimy że jesteśmy dymani przez wszystkich - z takim potencjałem intelektualnym nie zaskakuje fakt, że Polska to Bangladesz Europy. Lem swego czasu powiedział - nie wiedziałem że na świecie jest tylu idiotów dopóki nie powstał internet.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację niestety:(
      Od lat nurtuje mnie zagadka – dlaczego Polacy tak nienawidzą Wajraka?
      „Nawiedzony” to najczęstszy epitet. Może mu zazdroszczą życia w pięknym lesie i niezależności finansowej? Tego, że jest dziennikarskim „wolnym strzelcem”, ma atrakcyjną „zagraniczną” żonę, dużo podróżuje, a nie tyra na lichym etacie jak niewolnik, który wraca do domu pod pantofel wrednej połowicy, co praktykuje 90% jego hejterów. Zawdzięcza to jedynie sobie, swojemu talentowi, wiedzy i odrobinie szczęścia w życiu. Dzięki temu może mówić „jak jest” (niczym Maks Kolonko), a nie powielać propagandowych frazesów, z czego żyje większość tzw. dziennikarzy skaczących na krótkiej smyczy finansowych i politycznych mocodawców redakcji oraz reklamodawców. A ta prawda, którą Wajrak głosi o polskiej przyrodzie strasznie różne miernoty w oczy kole. Wiedzą dobrze, że w tym dziele zniszczenia motywowanym poddaństwem i pazernością mają swój spory udział, ale nie mają odwagi cywilnej, aby się temu przeciwstawić. A Wajrak ma i chyba tego najbardziej mu zazdroszczą, że jest wolnym człowiekiem, który mówi to, co myśli. Dlatego ciągle mu wypominają brak wykształcenia (jakby w świecie internetu miało to wielkie znaczenie), sugerują brak wiedzy, jakichś danych itd. A koń, jaki jest, każdy widzi: zanieczyszczone powietrze (badaj najbrudniejsze w UE), syfiaste rzeki zalewane lewymi zrzutami z szamb (bo taniej), zeutrofizowane i przełowione jeziora, zaśmiecone bałtyckie plaże z kożuchem sinic, rachityczne i pełne dzikich wysypisk lasy, które rozjeżdżają watahy crossowców i quadowców itd. Nawet nie chce mi się dalej wymieniać, pisałem na blogu o tym nie raz.
      Na każdym kroku brak szacunku dla naturalnego piękna i życia, nawet ludzkiego, a co dopiero zwierzęcego czy roślinnego (tak, tak, rośliny też żyją!). Taka jest Polska, bo tacy są Polacy, a Wajrak jest przyrodniczym sumieniem tego narodu i chyba za to ten naród tak go nienawidzi?

      Usuń
  2. Panowie - bzdetow posuwanych przez Wajraka nie widzicie i nie chcecie zobaczyc bo on jest waszym lustrzanym odbiciem. Bedac jednoczesnie duzo cwanszym poniewaz jest w stanie z ich opowiadania zyc. W przeciwienstwie do was panowie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię słuchać Wajraka ,bodajże w trójce rano ,jak opowiada o ptakach,ale do czasu jak przeczytałem powyższy wywiad ,nie wiedziałem,że to taki idiota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na czym polega jego idiotyzm, tylko konkretnie? Bo chyba nie chodzi o to, że ma mniej niż 35 punktów IQ skali Wechslera?

      Usuń