niedziela, 4 października 2015

TAZ 83 - niedoceniany jesienny „szwajcar”

 
Z kamuflażem szwajcarskiej armii zetknąłem się przypadkiem kilka lat temu, gdy kupiłem bluzę w tym kamo, spraną używkę za grosze, ale oryginalny wzorek przypadł mi do gustu, a bluza okazała się bardzo wygodna, praktyczna i trwała. Wtedy zainteresowałem się bliżej Alpentarnem(Alpenflage), bo tak najczęściej się nazywa ten kamuflaż wywodzący się jeszcze z niemieckiego, wojennego Leibertanrmustera.


Obok nietypowego kamuflażu szwajcarskie sorty mundurowe same w sobie są oryginalne. Przypominają  sorty mundurowe współczesnych oddziałów specjalnych, a przecież były/są przeznaczone dla „pospolitego ruszenia”, którym z zasadzie jest szwajcarska armia. Występuje w nich kilka rzadkich (albo znacznie później wprowadzonych przez innych producentów) „patentów” np. kaptur z zasłoną na twarz, nieprzemakalne wstawki, mnóstwo kieszeni, sprzączek i doczepiany do kurtki plecak.


W bluzie rękawy z zamkiem zamiast mankietu, przy spodniach o-ringi do szelek itp. Nie będę wdawał się w szczegóły, bo wszystko ładnie widać na filmikach, zdjęciach i opisach w linkach.

Podzielę się za to własnymi doświadczeniami z użytkowania bluzy i spodni w wersji M83. Parki w moim rozmiarze nie udało mi się dostać, tzn. udało, ale oddałem, bo była bardzo znoszona i nie warta żądanej ceny.
Szwajcarskie sorty mundurowe są przede wszystkim świetnej jakości, w każdym aspekcie: materiał, szycie, krój, niespieralność kamuflażu, napy, guziki i dodatki. Prawdopodobnie wynika to z tego, że z zasady całe wyposażenie szwajcarskiej armii musi być rodzimej produkcji, a tam dbałość jakość produkcji jest narodową tradycją. Zupełnie inaczej jest u nas :(
Są też wygodne (o ile dobierzemy rozmiar), trwałe i stosunkowo szybko schną. A przy tym wszystkim cena, przynajmniej w Polsce, bardzo atrakcyjna w porównaniu z innym demobilem, prawdopodobnie dlatego, że to kamo nietypowe i niektórych razi zwłaszcza ten czerwony komponent. A mi się akurat podoba.
Jednak w terenie nie jest tak źle, a w mieście takie oryginalne kamo to wręcz lans – ileż można patrzeć na wyświechtany woodland :)
Alpentarn podobnie jak flecktarn występuje w wielu odmianach kolorystycznych i wzorkowych. Wynika to z różnych lat produkcji, zastosowania partii materiału od różnych producentów itp. Sam to wykryłem na dwóch bluzach i byłem dumny z odkrycia jakieś dwie godziny, dopóki nie sprawdziłem w necie, że przy tym kamo to normalka.
  Na pierwszy rzut oka takie same kolorki i wzór, a jednak nie :)



Od spodu materiał wyraźnie różny, ten z dołu wydaje się przy macaniu ciut delikatniejszy, może to letnia wersja?
Wynika z tego, że gdy kompletujemy mundur warto sprawdzić odcienie i wzorek, żeby w miarę wszystko pasowało. A skompletować można wszystko, od krótkich spodenek z czapką, przez kombinezon, po tarp i pelerynę przeciwdeszczową. Wymaga to trochę zachodu, szperania po sklepach z demobilem i w necie, ale da się. Efektem będzie zestaw mundurowy na każdą okazję, którego nie ma prawie nikt, upolowany za naprawdę niewielkie pieniądze. Idzie jesień – nie ma lepszej pory na to kamo, moje ulubione na grzyby :)

7 komentarzy:

  1. Bardzo dobra recenzja. Użytkujesz (użytkowałeś) może kurtkę m70? Ja tylko miałem możliwość krótkich przymiarek, ale powiem szczerze że zrobiłem sobie na nią niezły apetyt :) Niestety u nas ten sort jest wciąż niedoceniany a niekiedy wręcz krytykowany, czego zupełnie nie rozumiem. Bo przecież pod kątem efektywności dorównuje a nieraz nawet przewyższa bardzo popularne u nas sorty BW.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za dobre słowo :)
      M70 kupiłem kiedyś na Allegro, pomacałem, pobawiłem się, ale ostatecznie zwróciłem, bo była przymała, mocno sprana i złachana, na dodatek śmierdziała jakimś smarem. Taka kurtka w dobrym stanie jest warta grzechu, bardzo oryginalna, praktyczna i wręcz pancerna. Z tymi kieszeniami, sprzączkami, paskami i plecaczkiem jest chyba zabawniejsza nawet od brytyjskiego smocka, którego niebawem opiszę, bo mam różne wersje i używam z dużą przyjemnością.

      Usuń
  2. M70 odkryłem w zeszłym roku... Zacząłem od spodni, potem bluza, a w tym roku kurtka-cudo ! 13 kieszeni (!!!), duży kaptur z maskującą zasłoną na twarz, nieprzemakalne wstawki pod łokciami, możliwość zaczepienia specjalnego plecaka, całość wygodna i w dobrym gatunku ! Też polecam !

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny opis. Zgadzam się że szwajcary są mocno niedoceniane. Jeśli pozwolisz wrzucę linka do niego na facebooku mojego sklepiku.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurtka którą ja kupiłem ma dość krótkie rękawy i z tego co czytałem to często ludzie na to narzekają (czyżby szwajcarzy mieli krótsze rece?), druga wada to materiał niby gruby solidny ale niestety przez to i z tą ilością kieszeni sporo waży .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, że to starszy model kurtki M-70 i pewnie sprany, co spowodowało skurczenie się materiału i krótkie rękawy. Poza tym kwestia rozmiaru - duże, na wysoką osobę, są trudne do zdobycia.
      Ciężka jest, ale ten typ tak ma - nowsze sorty są lżejsze :)

      Usuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń