niedziela, 14 czerwca 2015

Słowiański wyraj

W taki dzień jak wczoraj znów uświadomiłem sobie, że My-Polacy żyjemy w raju.
Tak, w raju – przyrodniczym, klimatycznym, geologicznym raju, którego zalet nie doceniamy, czy aż tak nam spowszedniały?
Chociaż nazwa raj kojarzy się z katolickim czy żydowskim edenem (paradise), to jest jak najbardziej swojska. Pochodzi od słowiańskiego Raju-Wyraju, czyli mitycznej krainy, z której przylatywały ptaki na wiosnę i do której odlatywały na zimę. Wyraj jako synonim bajkowej krainy szczęśliwości, „krainy mlekiem i miodem płynącej” lub indiańskiej „krainy wiecznych łowów” jeszcze występuje w polszczyźnie, choć dziś kojarzy się bardziej z odpoczynkiem, wytchnieniem, przyjemnością, rekreacją, wczasami.

niedziela, 7 czerwca 2015

Wczoraj nad jeziorem

Jezioro jest najpiękniejszym i najbardziej wyrazistym elementem krajobrazu. To oko ziemi, w które zaglądając mierzymy głębię własnej natury.

sobota, 6 czerwca 2015

Majowa Krutynia i Bełdany

Kiedyś pod urokiem pierwszego spływu Krutynią zamarzyłem sobie w duchu, że dobrze by było wracać tam co roku. Najlepiej o różnych porach, żeby kontemplować sezonowe zmiany rzeki i jezior na szlaku. Że zamysł się powiedzie, pewności nie miałem żadnej, jak to w życiu, tyle spraw może stanąć na przeszkodzie, ale jak na razie się udaje. Nie planuję tego specjalne, jakoś tak samo wychodzi, że co roku trafiam na krutyński szlak.