wtorek, 3 marca 2015

Granice pazerności i rozkosz bez granic ;)

 Jest taki zwrot: „chciwość nie zna granic”, ale to nieprawda, właśnie chciwość tworzy granice! Po „rewolucji” 1989 roku, jak kraj długi i szeroki, zaczęto budować płoty. Obsesja grodzenia prywatnej własności opanowała umysły. Wspominałem już o tym w cyklu o jeziorach.
Wynalazek prywatnej własności ziemskiej nie jest niczym nowym na świecie, w Polsce przed wojną i po wojnie (i po reformie rolnej) też istniał, ale tylu płotów, grodzeń i zapór jeszcze w historii tego kraju nie było. Szpeci to krajobraz, utrudnia dostęp do przyrody, migrację zwierzyny, łamie przepisy – he, he, a kto w Polsce się prawem przejmuje? A czasami bywają nawet niebezpieczne, kto przepływał kajakiem pod drutem kolczastym na wysokości głowy/szyi wie, o czym piszę.
A skąd nagle ten temat? Przeczytałem właśnie artykuł o grodzeniu, pod którym sam mógłbym się podpisać. Tego o czym mówi pan Jerzy doświadczyłem wielokroć, jest to zmorą nie tylko jezior, ale całej polskiej przyrody, która jest zawłaszczana przez legalną i bezprawną prywatę w zastraszającym tempie. Dlatego wybierając się w plener, nie zapomnijcie o nożycach do drutu lub kombinerkach, mogą się przydać ;)
 
Dla polepszenia nastroju fotki z czerwcowego pływanka po czystym jeziorze bez ogrodzeń. Być może gdzieś tam są, ale to spore jezioro i tam gdzie byłem nie zauważyłem. Kąpiel na wyspie w takich okolicznościach przyrody to czysta rozkosz, a nie jakieś tam przaśne minibwp :)













3 komentarze:

  1. Polecam o lasach tropikalnych. Po trailerze zapowiada się uczta dla oczu:
    https://www.youtube.com/watch?v=ZIUQi0XCQvU

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakiś czas temu wrzuciłem link o tym filmie, miniaturka plakatu góry po prawej :)

      Usuń
  2. Film właśnie dzisiaj oglądałem. Ujęcia i zdjęcia zapierają dech w piersiach - uczta dla oczu, piękno pierwotnego tropikalnego lasu jest nie do opisania. Nie wiedziałem, że tropikalny las deszczowy potrzebuje 700 lat by się odrodziły wszystkie zależności między organizmami właściwe dla jego pierwotnej formy. Film ma tą zaletę, że opowiada o lesie z perspektywy prawdziwego pasjonata, który spędził w nim całe życie...

    OdpowiedzUsuń