wtorek, 17 lutego 2015

Francuski mundur F2 w CCE

Miałem w ręku ten mundur niedawno, niestety zakup nieudany z powodu nieodpowiedniego rozmiaru, musiałem zwrócić. Ale przynajmniej obejrzałem go sobie dokładnie i mogę się podzielić wrażeniami.

Zacznę od francuskiego kamuflażu zwanego CCE (Camouflage Europe Centrale). Pojawił się we francuskiej armii na początku lat 90. Wygląda jak przeskalowana (powiększona) wersja amerykańskiego woodlandu, ale podobno pochodzi od nieco wcześniejszego (1989 r.) francuskiego kamuflażu pustynnego o nazwie Daguet.
Ze względu na wielkość plam to chyba jedyny popularny kamuflaż deformujący (disruptive), wszystkie inne mają mniejsze plamy i są raczej mimetyczne niż zniekształcające sylwetkę. Niestety, ze względu na dobór kolorów CCE kiepsko się sprawdza w polskich lasach, flecktarn lub nawet polska pantera wz. 93 są lepsze. Może we Francji, gdzie jest więcej terenów suchych i skalistych oraz w ogóle więcej słońca i kontrastów światłocieniowych CCE sprawdza się lepiej. Za to nie można CCE odmówić urody, jest po prostu ładny, duże plamy powodują, że od razu widać, że to kamuflaż, a nie poplamiona kurtka :)
A co do munduru, kilka drobiazgów różni go od innych. Bluza ma pagony (już rzadkość) oraz tylko dwie kieszenie na piersi zamykane na pionowe suwaki (coś jak w brytyjskim smocku), zapinana jest na guziki, a nie zamek, ale mankiety ma na zatrzaski (napy), dół kurtki spina rzep, a na dolnej krawędzi jest elastyczny ściągacz. Bluza nie jest zbyt długa, krótsza niż BDU. Dolnych i naramiennych kieszeni brak. Pod szyją ciekawostka, od spodu dodatkowa patka na guzik osłaniająca dekolt, być może od wiatru, być może dla elegancji – w końcu to francuski mundur :)
Spodnie w kroju trochę podobne do spodni BW (Bundeswehr), rozporek na zamek, kieszenie boczne zapinane na napy, tylnych brak, nogawki na dole mocno ściągane gumą oraz troczkami, a na kolanach podwójny materiał.
Do kompletu polecam świetną czapeczkę o oryginalnym kroju, zaprojektowaną podobno przez generała MarcelaBigearda. Można ją tanio kupić na Allegro.
Ogólna jakość wykonania tego munduru polowego bardzo dobra, materiał też budzi zaufanie, nie bawełniany rip-stop, ale jakaś grubsza mieszanka bawełny z poliestrem, podobna do drelichu BW.
Jest jeszcze francuski mundur oznaczony jako F1, ale nie wiem, czym dokładnie się różnią, na fotkach w necie są bardzo podobne, na dodatek często F2 jest podpisany jako F1 i odwrotnie. Prawdopodobnie chodzi o to, że F1 ma kieszenie z patkami na dole bluzy, a także o brak kamuflażu, F1 często są w kolorze olive, ale pustynne też widziałem.
Reasumując, jak kogoś znudziły już wszędobylskie BDU i sorty BW warto wypróbować F2 lub F1, na pewno nie są gorsze jakościowo i co do wygody noszenia, doskwierać może jedynie niedostatek kieszeni. Za to jaka Francja-elegancja ;)

2 komentarze:

  1. To jeden z moich ulubionych sortów mundurowych i kamuflaży. F1 od F2 różni się też składem materiałowym (choć raczej w pierwszych wersjach). Jest też F3, gdzie kurtka oraz spodnie wzorowane są na niemieckim kroju KSK. Krój F3 wykorzystywany jest głównie przez jednostki specjalne i zdecydowanie bardziej nadaje się do lasu :)

    Fajny blog. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam F2 i F1 - F1 ma kieszenie na dole, jest z innego materiału i wygląda jak dużo jaśniejszy F2 (może mam pustynny? mój wygląda jak na dolnym zdjęciu, ale ma jeszcze czarne plamy dodatkowo).

    OdpowiedzUsuń