niedziela, 30 listopada 2014

Leave No Trace na odwyrtkę :)

"Ognisko musi być widoczne z gołym okiem z kosmosu! Inaczej się nie liczy. Chłopaki z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej muszą wiedzieć, że bawisz się lepiej niż oni! Warto też połamać kilka świeżych drzew. Odrobina maskowania ogniska zielonymi liśćmi i dużo dymu jeszcze nikomu nie zaszkodziły. A! Rozpalonego i opuszczonego ognia nie zasikujemy, nie zalewamy wodą, ani nie zasypujemy ziemią. Zwłaszcza na torfowiskach. Trzeba zostawić po sobie jakiś ślad dla przyszłych pokoleń.
Cały czas pamiętaj o śmieceniu. Dookoła wypalonej ściółki porozrzucaj w równomiernych odstępach puszki i butelki, a torebki foliowe porozwieszaj na krzakach. Część śmieci możesz wrzucić do ognia, ale uważaj, żeby się nie spaliły za bardzo, bo ktoś mógłby pomylić Cię z harcerską hołotą."
To był fragment krótkiego kursu jak być mendą w lesie, znaleziony jak zwykle przypadkiem przy szukaniu czegoś zupełnie innego. Inne wpisy autora równie zabawne, w ogóle cały blog "Pieczenie w dupie" wart uwagi, choć zapewne styl może niektórych razić, mnie akurat bawi :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz