wtorek, 29 października 2013

Dodatek do "Grawitacji"

Ziemia widziana z orbity potrafi zachwycić. To są wprawdzie satelitarne obrazy przetworzone komputerowo, ale to nadal nasza poczciwa planeta. Więcej tutaj, warto kliknąć w obrazek dwa razy, żeby dotrzeć do wersji w dużej rozdzielczości. A tu fotki z ESA.

niedziela, 27 października 2013

Paskudztwo tygodnia

Torebki i ozdoby z ropuch olbrzymich dumą polskiej projektantki. Trudno o jaskrawszy przykład pogardy dla życia. Usprawiedliwia się ten proceder wskazując na pomysłowość i talent naszej rodaczki do robienia interesów. Magnifique, robi pieniądze na  australijskim "szkodniku"!!!

sobota, 26 października 2013

Cytat tygodnia

"Nawet poświęcenie co pewien czas godziny na samotny pobyt pośród dzikiej przyrody, spowolnienie umysłu, słuchanie i obserwowanie, wyjście poza złudzenia, może być głęboko kojące."
Miles Olson

czwartek, 24 października 2013

Ziemska „Grawitacja”

Kiedy wybierałem się do kina na „Grawitację” zupełnie nie spodziewałem się, że stanie się dla mnie swoistym pendant do niedawnego wpisu o naszym skazaniu na minibwp. Spodziewałem się, że to będzie dobry film, ale nie spodziewałem się, że aż tak dobry.

niedziela, 20 października 2013

Szaro, ale jaro :)

 
Szaro, smutno, zimnawo i mgliście – nadeszła jesień, ale to nie powód, żeby nie wyjść z domu. Wbrew nieciekawym pozorom, to chyba najpiękniejsza pora roku. Nie ma upałów, nie ma komarów, zdarzają się przepiękne dni, a nawet te szarawe mają swój urok. Warto wyjść z domu i połazić trochę, jesienne kolory i kształty odprężą nasze oczy zmęczone ekranami, sztucznym światłem i czterema ścianami. W przyrodzie zawsze można znaleźć coś ciekawego, nawet kilkaset metrów od miejskich zabudowań...
Dobre buty i kurtka wskazana, i w drogę, nie pożałujecie :)

3 w 1, czyli coś dla gadżeciarzy.

Normalnie na dłuższe minibwp np. spływ kanu biorę (w zależności od czasu i przewidywanych potrzeb) nóż, siekierkę, saperkę, a czasem maczetę. Na lądowe wyprawy z plecakiem albo krótkie spływy nie chce mi się brać tyle gratów. Od dawna zamyślałem co w zamian i znalazłem - nóż firmy Cold Steel o gadżeciarskiej nazwie Bushman Bowie.

sobota, 5 października 2013

Motyw opony w polskim krajobrazie

W marcowej końcówce ubiegłej zimy wybrałem się na przechadzkę niedaleko domu, zrobiłem sporo fajnych zdjęć, bo dzień był pogodny, słoneczny, choć jeszcze mroźny mimo nieśmiałych oznak nadchodzącej wiosny. Niestety, na skutek gapiostwa – pokrętło w aparacie przekręciło mi się przy wyjmowaniu z kieszeni – dlatego po powrocie niby zrobionych zdjęć nie mogłem znaleźć i w końcu uznałem, że straciłem je bezpowrotnie. Po jakimś czasie okazało się, że jednak są, ale nie na karcie pamięci, lecz w pamięci wewnętrznej aparatu, do której wtedy nie potrafiłem się dobrać.
Zagubione fotki miały być ilustracją do wpisu na temat „Motyw opony w polskim krajobrazie”, który miał być parodią niezapomnianych programów Wiktora Zina z cyklu „Piórkiem i węglem”, „Słownik krajobrazu polskiego” i nie tylko.