sobota, 29 czerwca 2013

Przesilenie – powitanie lata

W tym roku spędziłem te magiczne i pełne niezwykłej energii dni i noce letniego przesilenia na Mazowszu, na jeziorach. Słynące z przejrzystej wody J. Białe i pobliskie – nieco dziksze – J. Lucieńskie, z którym sąsiadują dwa rezerwaty przyrody: „Komory” oraz „Lucień”.
Pogoda była bajkowa, woda tak czysta, ciepła i pachnąca młodym latem, że aż nie chciało się z niej wychodzić. Przeczyste niebo, a nocą ogromny księżyc. Słowianie wiedzieli, co robią, wybierając taki czas na swoje najradośniejsze święto w roku – Kupałę.
Przelotne, ale intensywne burze potęgowały energetyzującą atmosferę tych najdłuższych dni roku.
Zmoknąć w taki czas to sama przyjemność, a jakie wspaniałe kolory przybiera niebo przed nawałnicą – żadne zdjęcie tego nie odda, nawet się nie wysilałem, żeby próbować. Są momenty, kiedy na horyzoncie wody nieba i jeziora łączą się ze sobą, a to wszystko opromienia blask słońca.
Wrażenia niezapomniane, siedzenie w domu w taki czas to grzech – żadna inna pora roku nie jest tak żywiołowa, jak czas letniego przesilenia. Moc sił natury i tętniącego wokół życia czuje się każdą komórką ciała.



















Wschodni kraniec j. Lucieńskiego przypomina nieco "krainę zmarłych".
Nasze, swojskie "sępy" :)

5 komentarzy:

  1. Tu w Kanadzie księżyc w noc Kupały też był ogromny i niesamowicie jasny.
    To kormorany lubią siedziec na drzewach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzieś muszą siedzieć i zakładać gniazda :)
      Tylko drzewa usychają od nadmiaru kormoranich odchodów, ale to też ma swój urok i może jakieś przyrodnicze znaczenie?
      Takie powszechnie "znienawidzone" ptaki, a w rzeczywistości bardzo niewiele o nich wiemy, program badawczy dopiero raczkuje.

      Usuń
  2. Pamiętam jak ludzie kiedyś wyrokowali co to niby kormorany zniszczą całą ichtiofaunę jezior, drzewa a nawet całe połacie lasów. A dziś, gdy się spojrzy na kormorana i suchy badyl na którym siedzi przyzwyczajono się że tak właśnie wygląda życie tego ptaka: nieestetycznie, żarłocznie i hałaśliwie, niepożytecznie. Przeciwieństwo bociana. Szanujmy kormorana za to jakim jest, ponieważ Jest a mogło go nie być.
    (Widzę że kolega tym razem wybrał wody z dala od terytoriów bzyczących dręczycieli :))
    AG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wbrew pozorom kormorany takie żarłoczne nie są w porównaniu z innymi rybożercami, ponoć o 40% mniej łapczywe są. Nie są zbyt ładne, to prawda, stąd chyba zła sława. Lepszy jednak kormoran niż martwe brzegi, czasem tylko łabędź się trafi. Reszta wystrzelana lub przepłoszona.
      A co to komarów, to liczniejsze i agresywniejsze są na Mazowszu niż na Mazurach. Pewnie dlatego, że cieplej i mniej wrogów naturalnych.

      Usuń
  3. Co my w ogóle mamy oceniać te zwierzęta? Kormorany są git! Podobnie jak mrówki (które chyba wkrótce opanują świat Ziemi), wilki ale i komary... My się musimy przed nimi bronić dla swojego sukcesu i wygody. Ale nasz sukces może być też zwiastunem naszego końca. Też normalne. W końcu to Jeden Umysł jak by powiedział przedstawiciel spojrzenia ze Wschodu. Śliczne te zdjęcia - lubimy przyrodę! A może nawet się od niej uczymy? Bo ona jeszcze nie wpadła w pułapkę nauki i wszystkowiedzy :) I po prostu jest!

    OdpowiedzUsuń