piątek, 1 marca 2013

W poszukiwaniu wiosny u źródeł






Źródła helokrenowe, wbrew pozorom dość częste w tych okolicach.





"Prawdziwy polak" wszędzie musi zostawić po sobie "pamiątkę"


Dzika wyżerka




Spokojnie, na szczęście to nie myśliwska ambona :)




















Co można znaleźć na polskim polu ;)




6 komentarzy:

  1. Piękne fotki... Odpady ludzkie jak zwykle wszędzie. Źródliska boskie - pod Płockiem też mam takie miejsca.
    Jako piszący chyba wziąłbym tę maszynę do pisania.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fociarz ze mnie marny, gdzież mi się tam równać z Tobą, ale dziękuję za troskę o me samopoczucie :)
      Dawno tam nie byłem, na szczęście nie zauważyłem śladów większej antropodewastacji niż zwykle, choć siedzib ludzkich w okolicy coraz więcej.
      Źródliska to dziwne, helokrenowe, mocno żelaziste i mnożą się tam jakieś bakterie mineralne.
      A ta maszyna to ciężkie żelastwo, nie dałbym rady.

      Usuń
  2. Zimne przedwiośnie bez śladu kwitnienia, a już tchnie nadzieją... :)
    Greenway

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciepło jest, pączki są, słoneczko wyziera zza chmur, jest nadzieja ;)

      Usuń
  3. a te wariacje na temat brzozy smoleńskiej to przeciwko komu one są, hę? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to przeciwko komu? Przeciwko "układowi" jak zawsze ;)
      Nic lepiej niż brzoza nie dowodzi, że czarne jest czarne, a białe jest białe :)

      Usuń