sobota, 9 marca 2013

minibwL

Dzięki „uprzejmemu donosowi” kolegi miałem ostatnio niekłamaną przyjemność zapoznać się z blogiem, który prezentuje podobną filozofię życia do tej, którą, mam nadzieję, można odnaleźć na moim blogu, tyle że dzieje się bardziej wśród ludzi. Ale jak powszechnie wiadomo ludzie to też przyroda, było nie było :)
Zatem nie będzie większym nadużyciem stwierdzenie, że blog „Zwykłe życie” też jest rodzajem minibwp, a jak ktoś jest maniakiem dokładności, to niech mu będzie – minibwL (minimalistyczne, nieśpieszne bytowanie wśród Ludzi).
Blog cieszy się już w sieci niejaką popularnością i dobrze. Życzę autorowi i przedsięwzięciu jak najlepiej.
Przy okazji zapraszam w jeszcze jedno fajne miejsce w sieci, na które naprowadziło mnie „Zwykłe życie”.
Okazuje się, że jednak można inaczej i to właśnie najbardziej mnie cieszy :)

1 komentarz:

  1. Tropem "bwL" można trafić także na pomysły kolektywu gęsia skórka, a wsród nich "Tymczasowy zakład fotograficzny" zrodzony z narastajacej potrzeby powrotu do rytuału i celebracji przemijającej chwili.
    To małe doniesienie z poletka Warszawskiego :)
    Ena

    OdpowiedzUsuń