piątek, 28 grudnia 2012

Nie hałasuj, nie tylko w Sylwestra!

Mój pies w Sylwestra umiera ze strachu, dosłownie. Dyszy, drży ze strachu, trzęsie się godzinami. Jamniczka znajomej przeżywa tak samo, nie tylko ona. Nieliczne psy nie boją się huku, reszta cierpi bardzo.

Dzikie zwierzęta przeżywają wystrzały równie mocno. Huk to dla nich egzystencjalny strach o życie, wieki polowań zrobiły swoje. I tak mają ciężko, po co je dodatkowo stresować dla chwili zabawy.
Lepiej zamiast na fajerwerki wydać kasę na dodatkową flaszkę i wypić z przyjaciółmi za pomyślny Nowy Rok. Jakieś dobre jedzonko sobie kupić, jest tyle możliwości cichego zrobienia sobie dobrze za te pieniądze.
Bądźmy ludźmi, przestańmy dręczyć zwierzęta z byle powodu!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz