środa, 5 grudnia 2012

Czy przyroda jest okrutna?

Czy przyroda jest okrutna nie mam jeszcze do końca wyrobionego zdania, ale to, że człowiek potrafi być okrutny wiem z całą pewnością.
My ludzie ciągle się miotamy między skrajnymi przekonaniami: albo jesteśmy koroną stworzenia, albo jego najobrzydliwszą kloaką. Prawda pewnie, jak zwykle, leży gdzieś pośrodku, ale nie o prawdę tu chodzi (zostawmy jej szukanie filozofom), lecz mniemanie o sobie, jak siebie widzimy we własnych oczach. Może się w końcu zdecydujmy! Jeżeli jesteśmy, jak wierzymy, koroną wszelkiego stworzenia, zwieńczeniem ewolucji, jedyną, wyróżnioną formą życia na Ziemi obdarzoną świadomością i rozumem. Której z racji posiadania tych przymiotów należy się więcej niż innym istotom zamieszkującym tę planetę, to zachowujmy się adekwatnie do swej pozycji! Jeśli uważamy się za arystokrację stworzenia, to zachowujmy się jak arystokracja, a nie jak najgorsze kanalie pozbawione elementarnych odruchów moralnych. Noblesse oblige mawiano kiedyś, ale czy ktoś jeszcze rozumie co to znaczy? Na moich oczach odtwarza się neoarystokracja z wielkimi społecznymi i kulturowymi aspiracjami, oparta dziś wyłącznie na bezmyślnym mnożeniu pieniędzy, a już nie na własności ziemskiej, pochodzeniu i kindersztubie. Często za tymi pieniędzmi, zyskami kryje się niewiarygodne okrucieństwo wobec istot, które zrządzeniem losu razem z nami zamieszkują ten świat. Pamiętajmy o tym i jeśli tylko możemy nie dajmy takim ludziom zarobić, ani grosza. Każda nieodpowiedzialnie wydana złotówka podtrzymuje ten system zorganizowanego zadawania cierpienia, który z reguły działa też destrukcyjnie na nieuczłowieczoną jeszcze przyrodę, to naczynia połączone. Żadna korzyść ekonomiczna nie może być jego usprawiedliwieniem, jeśli w swoim szaleństwie uznamy, że jednak może, to sami sobie (już całkiem niedługo) zgotujemy los, który dziś "zafundowaliśmy" prawie wszystkim pozaludzkim formom życia tej cudownej, błękitnej planety.
Ten wpis dedykuję córce - ona zwróciła moją uwagę na te filmy.

2 komentarze:

  1. Rzeczywiste potrzeby człowieka są "wzbogacane" poprzez kreowanie sztucznych potrzeb. Żyjemy w świecie ciągłej promocji wyuzdanych potrzeb które mają nas nakłonić do napędzania systemu. Co jakiś czas ludzie czują przesyt i zwracają z siebie tą całą papkę wprost na ekrany telewizorów. Tak powstaje kryzys. Największy bodajże w latach dwudziestych, kiedy produkowano w przekonaniu iż ludzie muszą kupować bo ich to uszczęśliwia. Jednak stało się inaczej.
    AG

    OdpowiedzUsuń
  2. Polecam strony specjalisty od ekonomii alternatywnej
    www.czystakraina.pl
    swietoradosci.most.org.pl
    Ładniej opisuje jak to wszystko wygląda i jak mogłoby być.

    OdpowiedzUsuń