niedziela, 8 stycznia 2017

Warto iść na szagę...

Strona internetowa Na szagę to moje świeże internetowe odkrycie, zawsze miło poczytać obserwacje i refleksje osób o podobnej do mojej wrażliwości. Polecam serdecznie, a na zachętę, dwa cytaty i linki do źródeł:

sobota, 7 stycznia 2017

W syberyjskim lesie i na planecie Hoth :)

Za mną!
Byłem dzisiaj na wyprawie w syberyjskim lesie, a może nawet na lodowej pustyni planety Hoth – naprawdę tam byłem, choć fizycznie, geograficznie byłem niezbyt daleko domu. Jak to możliwe? Spójrzcie na fotki na dole, przypomnijcie sobie lektury z dzieciństwa i dajcie upust wyobraźni.
Gdzie się jest, co się czuje i widzi to bardziej kwestia umysłu niż przestrzennych koordynatów położenia ciała. Jak już kiedyś pisałem, minibwp można uprawiać w domu, a co dopiero gdy się z niego wyjdzie – nawet mały spacer to już świat!

czwartek, 29 grudnia 2016

To nie jest kraj dla Indian...

Do niedawna sądziłem, że po tylu latach rozwoju (także antropologii kulturowej) cywilizacja zachodnia dostrzegła swoje błędy i dojrzała do szacunku wobec innych kultur i ludów, niestety pomyliłem się sromotnie, chciwość okazała się silniejsza.

wtorek, 20 września 2016

Gdy komuś palma odbija…

Jak się okazuje pieniądze to nie wszystko, nawet posiadając ogromną kasę, nie da się kupić piękna natury, za to zniszczyć ją jak najbardziej. Dobrze by było, żeby zrozumiał to także polski minister środowiska, zwłaszcza w kontekście rządowych planów kaskadyzacji rzek, przekopywania Mierzei Wiślanej i podobnych snów o betonowej potędze. Sprawa dotyczy Dubaju, ale podobnie dzieje się w każdym kraju owładniętym inwestycyjnym amokiem motywowanym rządzą zysku za wszelką cenę – skutki jak zawsze nieprzewidywalne i z reguły opłakane, nie tylko dla przyrody, choć akurat ona interesuje mnie najbardziej.