środa, 26 kwietnia 2017

Urzędowy manifest maksymalizmu

Przytoczona filmikiem wypowiedź ministra Szyszki jest sztandarowym przykładem skrajnego antropocentryzmu, a zarazem aroganckiego maksymalizmu manifestowanego wobec istot zamieszkujących tę planetę. Nie ma tu mowy o współistnieniu na względnie równych prawach, współdzieleniu zasobów, nie ma nawet cienia elementarnego szacunku wobec eksploatowanych przez człowieka istot.

poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Sny o potędze, a wody brak

W „Zielonych wiadomościach” ukazał się bardzo ważny artykuł na temat zakusów betonowego lobby na ostateczną dewastację polskich rzek.
„Rządowe plany rozwoju śródlądowych dróg wodnych grożą zniszczeniem polskich rzek, które powinny być kontrolowane i zarządzane przez lokalne społeczności, a przynajmniej z ich udziałem.
Unikalne przyrodniczo rzeki Wisła i Odra są wspólnym dobrem Polaków i Europejczyków, które – w interesie wąskiego lobby i w imię fałszywej obietnicy rozwoju gospodarczego i lepszej ochrony przeciwpowodziowej – może doznać wielkich szkód. W rzeczywistości plany te doprowadzą niechybnie do większych powodzi, suszy, konfliktów oraz zniszczenia niezwykle cennych siedlisk, nie poprawiając bynajmniej dobrostanu lokalnych społeczności.”

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Pływanie i zabijanie z filozoficznym podtekstem

Trwa w sieci kampania reklamowa świeżo wydanej książki — „Księga morza, czyli jak złowić rekina giganta z małego pontonu na wielkim oceanie o każdej porze roku”, jednym z jej elementów jest wywiad z autorem — „Morten A. Strøksnes: Ocean jest panem życia naszej planety. Morze zadecyduje o naszej przyszłości”. Tytuł intrygujący, nie dziwota, że mnie zaciekawił. Autor wraz z kolegą wyrusza na łowy na rekina polarnego, wyprawa staje się kanwą do napisania całej książki, z niejakim ekologicznym przesłaniem w tle na temat katastrofalnego stanu mórz.

niedziela, 26 marca 2017

Uwaga - wycinka drzew - wstęp wzbroniony!

To plon tylko jednego, dzisiejszego spaceru, a takie widoki widzę wszędzie od 1 stycznia, jak Polska długa i szeroka. Szyszko i jego fatalna ustawa wprawiła Polaków w jakiś amok samozniszczenia.

piątek, 24 marca 2017

Urok Bugu do kasacji

"O tym, że rząd PiS potrafi głównie niszczyć, wiemy nie od dziś. Teraz wpadł na pomysł, że będzie regulował polskie rzeki. Na tapecie są Odra, Warta, Wisła oraz Bug. Jak donosi „Gazeta Wyborcza”, rząd zamierza włączyć rzeki do europejskiego transportu śródlądowego. Powód? Transport rzeczny jest bardziej ekologiczny i dlatego warto (zdaniem rządu PiS) uregulować polskie rzeki, przekopać ich koryta i ustawić na nich kaskady. Jednym słowem – warto je zniszczyć.
Piszę jako wychowana nad Bugiem Podlasianka. Kiedy czytam, że rząd PiS spróbuje podnieść rękę na Bug, to chce mi się krzyczeć i płakać. Jeżeli ta rzeka zostanie zniszczona, to Podlasie przestanie istnieć.
Bug jest ostatnią w Europie tak dużą i w pełni dziką rzeką. Nigdy nieregulowane koryto rzeki stanowi jedyny w swoim rodzaju ekosystem dla rzadkich i zagrożonych gatunków roślin czy zwierząt. Ale dla Podlasian ta rzeka oznacza o wiele, wiele więcej."
PiS chce uregulować Bug? Zamach na rzekę jest zamachem na podlaską tożsamość

czwartek, 23 marca 2017

Czyje są lasy?

O zawłaszczaniu przyrody przez nieliczne, choć bardzo aktywne lobby leśników i myśliwych pisałem tu już nie raz, np. Reglamentacja przyrody. Dzisiaj pod Sejmem zawodowi eksploatatorzy natury przeszli samych siebie, jeśli ktoś jeszcze miał wątpliwości co do tego, czyja jest polska przyroda, zwłaszcza lasy, od dzisiaj nie powinien mieć ich wcale. Zdjęcie mówi wszystko:
Warto obejrzeć i inne fotki z poniższych linków, aby wyrobić sobie obraz tego, co się dzieje w naszym kraju. Jak wygląda troska o publiczne - podobno - dobro?